//księżniczka Horanka <3
I love you so very much baby
poniedziałek, 6 stycznia 2014
koniec? koniec :(
Wybaczcie mi, ale przestaję pisać ;ccc ... potem wytłumaczę wam dlaczego, ale wolę to zrobić teraz niż kiedy już blog się rozkręci ... dodam jeszcze 4-ty i 5-ty rozdział, bo mam napisane, a potem już koniec ;C przepraszam i żegnajcie :/
//księżniczka Horanka <3
//księżniczka Horanka <3
sobota, 4 stycznia 2014
Rozdział 3
*Oczami Sus*
Siedziałam tam sama już jakieś 5 minut. Zrobiło mi się strasznie zimno, bo 'mądra' ja nie pomyślała, że im później tym zimniej. Traciłam nadzieję na to, że kiedyś poznam Niall'a, że go przytulę i podziękuję.
- Nigdy go nie poznam - mówiłam sama do siebie wiedząc, że tu i tak nikt mnie nie usłyszy. - Nigdy go nie przytulę ani nie powiem jak bardzo go pokochałam od początku X-Factora. Nigdy - po tych słowach rozpłakałam się na dobre.
- Hej misiu, nie płacz, co się stało ? - usłyszałam znajomy lecz dotąd nigdy nie odczuty głos. To był Harry.
- Hej Harry. Pewnie teraz uznasz, że jestem jakąś psychofanką, ale mógłbyś mnie przytulić? - zapytałam z nadzieją w głosie.
- Powiedz co się stało - mówił tuląc mnie do siebie. - I który z nas jest tym szczęściarzem, bo go pokochałaś?
- Dziękuje za troskę - powiedziałam odsuwając się od niego. - ale chyba już pójdę do domu. Moja przyjaciółka poszła na wasz koncert, a ja miałam tu czekać, ale strasznie mi zimno. Miło było poznać ma....
- Zaczekaj - zatrzymał mnie chwytając za nadgarstek. - Tym bardziej zaciekawiło mnie dlaczego twoja przyjaciółka jest na koncercie, a ty tu. A skoro Ci zimno chodź za kulisy sceny. Muszę ... znaczy musimy z chłopakami sie wszystkiego dowiedzieć. No chooodź - prosił Styles.
- Nie mogę ... nie zasługuje na to - patrzył na mnie z miną słodkiego psiaczka. - No dobrze ... ale ... ja nie bedę potrafiła na niego spojrzeć, gdy bedzie tak blisko i go nie przytulić.
- Kogo masz na myśli ?
- Hmm ... no jakby to ... Niall'a ... ja ... zresztą teraz to nie ważne, zabierzesz mnie stąd czy mam iść do domu? Bo strasznie tu zimno - powiedziałam trzęsąc się.
- Dobra chodź - powiedział Hazza prowadząc mnie w nieznanym kierunku.
Jak się później okazało były to kulisy. Gdy weszłam i zobaczyłam czwórkę pozostałych chłopców byłam w szoku. Lecz moją uwagę przykułka blond czupryna. Ja nie potrafiłam tego nie zrobić. Po prostu zaczęłam biec w jego stronę.
- Niall - powiedziałam rzucając się na szyję chłopakowi. Poczułam jak po policzkach spływają mi łzy. - Wybacz Niall - chciałam się odsunąć od chłopaka, ale ten trzymał mnie nadal w uścisku. Zdziwiłam się, ale odwzajemniłam go.
- Dlaczego płaczesz ... ? - pytał się Niall.
- Zuza ... znaczy Susan , dla przyjaciół Sus.
- Więc dlaczego? Czy to przeze mnie? - dociekał Nialler.
- W pewnym sensie tak ... ale nie w takim jak myślisz. To łzy szczęścia. Ja po prostu ... no po prostu wreszcie widzę Cię na żywo. Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam.
- Mi... - nie dokończył, bo przerwał mu Louis.
- Wchodzimy za 3 .. 2 ..
- Trzymaj się Sus! - krzyknął Niall zanim wyszli na scenę i rozpoczęli koncert.
* Po koncercie *
Obmyśliłam z chłopakami plan wystraszenia Mag. 'Sprawcą' miał być Zayn, bo ona go ubustwia. Udałam się w miejsce gdzie miałam czekać na nią po koncercie. Zauważyłam, że sie zbliża i dałam chłopcą znak.
- Hej Ma... - nie dokończyłam, bo zaczął się nasz plan.
- Sus uratuje Cię! - krzyczała wystraszona Mag. - Spier*alaj debilu! Sus uciekaj! - krzyczała okładając Zayn'a po ramionach. On mnie puścił, a ja nie mogłam ... ze śmiechu.
- Osz ty małpo jedna! - krzyczała Mag.
- Hahhhahahaa nawet nie wiesz haha - mówiłam przez śmiech. - nawet nie haah wiesz jaka była twoja mina hahaha. A wiesz kto to jest? Wskazałam na mojego 'napastnika' , a ten wyszedł z cienia.
- O maaaaj baaasz! Skąd ty go znasz? - pytała krzyczac Mag.
- Yyy ma sie znajomości - powiedziałam patrząc w stronę Mag, ale jej tam nie było. Stała i ściskała Zayn'a. - Hahahhaha ty moja idiotko! Widzę, ze się
zakochałaś!
- Jakbyś nie wiedziała - mówiła Mag, która po chwili spaliła buraka. - yyy to znaczy yyy, a nieważne.
- Dziewczyny idziecie do nas na noc? - spytał Niall. - Proooooooszę ;D
- Yyyy no nie wie... - powiedziałam, ale ktoś mi przerwał.
- No jasne, że TAAAK - powiedziała Mag i puściła mi oczko na co ja się zarumieniłam.
- Chodź Sus - powiedział ktoś i pociągnął mnie za rękę. Wsiedliśmy do ich limuzyny i udaliśmy sie w stronę ich domu. Zaciekawiona spojrzałam kto cały czas trzymał mnie za rękę. Spojrzałam i aż zaniemówiłam. - Yyy ...
Ciąg dalszy nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
hejj ;D jest rozdział 3 ! ;D za max dwa dni będzie next ;D KOMENTUJCIE PROSZĘ ;D <333 do zobacznia ;*** papatki ;D
Siedziałam tam sama już jakieś 5 minut. Zrobiło mi się strasznie zimno, bo 'mądra' ja nie pomyślała, że im później tym zimniej. Traciłam nadzieję na to, że kiedyś poznam Niall'a, że go przytulę i podziękuję.
- Nigdy go nie poznam - mówiłam sama do siebie wiedząc, że tu i tak nikt mnie nie usłyszy. - Nigdy go nie przytulę ani nie powiem jak bardzo go pokochałam od początku X-Factora. Nigdy - po tych słowach rozpłakałam się na dobre.
- Hej misiu, nie płacz, co się stało ? - usłyszałam znajomy lecz dotąd nigdy nie odczuty głos. To był Harry.
- Hej Harry. Pewnie teraz uznasz, że jestem jakąś psychofanką, ale mógłbyś mnie przytulić? - zapytałam z nadzieją w głosie.
- Powiedz co się stało - mówił tuląc mnie do siebie. - I który z nas jest tym szczęściarzem, bo go pokochałaś?
- Dziękuje za troskę - powiedziałam odsuwając się od niego. - ale chyba już pójdę do domu. Moja przyjaciółka poszła na wasz koncert, a ja miałam tu czekać, ale strasznie mi zimno. Miło było poznać ma....
- Zaczekaj - zatrzymał mnie chwytając za nadgarstek. - Tym bardziej zaciekawiło mnie dlaczego twoja przyjaciółka jest na koncercie, a ty tu. A skoro Ci zimno chodź za kulisy sceny. Muszę ... znaczy musimy z chłopakami sie wszystkiego dowiedzieć. No chooodź - prosił Styles.
- Nie mogę ... nie zasługuje na to - patrzył na mnie z miną słodkiego psiaczka. - No dobrze ... ale ... ja nie bedę potrafiła na niego spojrzeć, gdy bedzie tak blisko i go nie przytulić.
- Kogo masz na myśli ?
- Hmm ... no jakby to ... Niall'a ... ja ... zresztą teraz to nie ważne, zabierzesz mnie stąd czy mam iść do domu? Bo strasznie tu zimno - powiedziałam trzęsąc się.
- Dobra chodź - powiedział Hazza prowadząc mnie w nieznanym kierunku.
Jak się później okazało były to kulisy. Gdy weszłam i zobaczyłam czwórkę pozostałych chłopców byłam w szoku. Lecz moją uwagę przykułka blond czupryna. Ja nie potrafiłam tego nie zrobić. Po prostu zaczęłam biec w jego stronę.
- Niall - powiedziałam rzucając się na szyję chłopakowi. Poczułam jak po policzkach spływają mi łzy. - Wybacz Niall - chciałam się odsunąć od chłopaka, ale ten trzymał mnie nadal w uścisku. Zdziwiłam się, ale odwzajemniłam go.
- Dlaczego płaczesz ... ? - pytał się Niall.
- Zuza ... znaczy Susan , dla przyjaciół Sus.
- Więc dlaczego? Czy to przeze mnie? - dociekał Nialler.
- W pewnym sensie tak ... ale nie w takim jak myślisz. To łzy szczęścia. Ja po prostu ... no po prostu wreszcie widzę Cię na żywo. Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam.
- Mi... - nie dokończył, bo przerwał mu Louis.
- Wchodzimy za 3 .. 2 ..
- Trzymaj się Sus! - krzyknął Niall zanim wyszli na scenę i rozpoczęli koncert.
* Po koncercie *
Obmyśliłam z chłopakami plan wystraszenia Mag. 'Sprawcą' miał być Zayn, bo ona go ubustwia. Udałam się w miejsce gdzie miałam czekać na nią po koncercie. Zauważyłam, że sie zbliża i dałam chłopcą znak.
- Hej Ma... - nie dokończyłam, bo zaczął się nasz plan.
- Sus uratuje Cię! - krzyczała wystraszona Mag. - Spier*alaj debilu! Sus uciekaj! - krzyczała okładając Zayn'a po ramionach. On mnie puścił, a ja nie mogłam ... ze śmiechu.
- Osz ty małpo jedna! - krzyczała Mag.
- Hahhhahahaa nawet nie wiesz haha - mówiłam przez śmiech. - nawet nie haah wiesz jaka była twoja mina hahaha. A wiesz kto to jest? Wskazałam na mojego 'napastnika' , a ten wyszedł z cienia.
- O maaaaj baaasz! Skąd ty go znasz? - pytała krzyczac Mag.
- Yyy ma sie znajomości - powiedziałam patrząc w stronę Mag, ale jej tam nie było. Stała i ściskała Zayn'a. - Hahahhaha ty moja idiotko! Widzę, ze się
zakochałaś!
- Jakbyś nie wiedziała - mówiła Mag, która po chwili spaliła buraka. - yyy to znaczy yyy, a nieważne.
- Dziewczyny idziecie do nas na noc? - spytał Niall. - Proooooooszę ;D
- Yyyy no nie wie... - powiedziałam, ale ktoś mi przerwał.
- No jasne, że TAAAK - powiedziała Mag i puściła mi oczko na co ja się zarumieniłam.
- Chodź Sus - powiedział ktoś i pociągnął mnie za rękę. Wsiedliśmy do ich limuzyny i udaliśmy sie w stronę ich domu. Zaciekawiona spojrzałam kto cały czas trzymał mnie za rękę. Spojrzałam i aż zaniemówiłam. - Yyy ...
Ciąg dalszy nastąpi ...
![]() |
| Niall <3 Kocham Cię ;* |
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
hejj ;D jest rozdział 3 ! ;D za max dwa dni będzie next ;D KOMENTUJCIE PROSZĘ ;D <333 do zobacznia ;*** papatki ;D
czwartek, 2 stycznia 2014
Rozdział 2
* Oczami Mag *
Siedzi w tej łazience i siedzi. Co ona tam robi? Może się źle czuje? A jak sobie coś zrobiła? Tyle myśli krążyło w mojej głowie. Muszę to sprawdzić i to szybko !
- Sus! Żyjesz ?
- Tak, tak już idę - powiedziała i wyszła z łazienki. Całe szczęście.
* Oczami Sus *
Zamartwiałam się nad moją historią. Ale to nie na to czas. Teraz trzeba się cieszyć, bo za 6 dni lecimy do Londynu. Tylko... ja poznam Niall'a czy Mag Zayn'a? To mnie tak martwi, że muszę z nią o tym porozmawiać. TERAZ!
- Mag ... - zaczęłam niepewnie. - Musimy pogadać, teraz! Co do koncertu. Przecież wiem jak bardzo chcesz poznać ... - nie dokończyłam, bo mi przerwano.
- Kochana pożyjemy zobaczymy. I pamiętaj cokolwiek się wydarzy spełnisz swoje marzenia. Poznasz Niall'a uwierz mi.
- No dobrze. Teraz skupmy się na filmie.
Oglądałyśmy film bez większego zaciekawienia. Więcej czasu spędziłyśmy chyba na plotkowaniu o One Direction niż na oglądaniu tego 'czegoś'. Sama nie wiem co to był za film. Nie wiem kiedy obie usnęłyśmy.
*dzień wylotu do Londynu*
Wstałam i zaczęłam budzić Mag, która tego dnia także u mnie spała żebyśmy szybciej dotarły na lotnisko. Było około 9:00, a lot miałyśmy na 12:00. Niewiele czasu. Postanowiłam zbudzić tego śpiocha lekkim kłamstwem.
- Mag jest 11:00! Spóźnimy się! - krzyczałam, a dziewczyna wstała jak oparzona i spojrzała na zegarek. - Hahahahah taki tam żarcik.
- Normalnie bym cię zabiła, ale Sus! Lecimy do Londynu! aaaaa !
Krzyczałyśmy i cieszyłyśmy się jak głupie. Zjadłyśmy śniadanie i zaraz byłyśmy w taksówce, która miała zawieźć nas na lotnisko. Kiedy tam dojechałyśmy przeszłyśmy przez odprawę i chwilę później byłyśmy już w samolocie. Włączyłam muzykę i odpłynęłam w krainę morfeusza ...
- Sus! Sus! Wstawaj! - słyszałam głos Mag, ale byłam tak zaspana, że nie zareagowałam. - Zuzanna Kamińska! Wstawaj!
- Co ?!? Już jesteśmy?
- TAAAAAAAAAAG! - krzyknęła Mag i pognałyśmy po bagarze.
Z lotniska zamówioną taksówką udałyśmy się do hotelu, bo było dość późno, bo aż 21:00, a jutro koncert! Kiedy ujrzałyśmy hotelową sypialnię, aż nas zatkało! To było piekne. Zjadłyśmy coś szybko przebrałyśmy się w piżamy i bez rozpakowywania walizek. Myślałam jeszcze o tym czy jutro spotkam Niall'a Horan'a, ale zasnęłam podobnie jak Mag 5 minut temu.
Rano zbudził mnie śpiew ptaków za oknem.
- A to dziwne - pomyślałam. - Mag pobudka! Dzisiaj koncert!
- Już, już wstaję!
- Dalej! Trzeba wybrać coś na koncert! - krzyczałam.
Już chwilę później tonęłyśmy w naszych walizkach. Ja wybrałam krótkie dżinsowe spodenki + pasek w kwiatki i do tego luźny T-Shirt z nadrukiem 'Horan is mine <3', a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Mag wybrała miętową sukienkę bez ramiączek i do tego czarne balerinki, a włosy związała w niedbałego koka. Razem dobrałyśmy dodatki i ruszyłysmy na śniadanie. Następnie postanowiłyśmy pozwiedzać okolicę i jak sięokazało mamy tylko 5 min drogi do miejsca koncertu, no ale mamy jeden bilet ... przyszedł czas na rozmowę.
- Mag ... co z tymi biletami? - spytałam.
- Ty pójdziesz - odpowiedziała bez zastanowienia dziewczyna. - Wiem jak bardzo kochasz Niall'a i wiem, że to prawdziwa miłość, a nie zwykłe zauroczenia gwiazdą popu.
- Ale ja nie moge. Ty chciałaś poznać Malika. Też go kochasz.
- Dam radę poznam go kiedy indziej. Idź zasługujesz na to.
- Jeśli tak uważasz. Nie chcę siez tobą kłócić - powiedziałam i poszłyśmy na obiad do Nando's.
Gdy weszłyśmy moje oczy skierowały się na dwóch chłopców w karturach. To był Niall i Liam.
- Mag spójrz! - trąciłam przyjaciółkę. - To Nialler i Liam.
- Idź do niego! No dalej! - rozkazała mi Mag.
- Nie mogę ! Uzna mnie za wariatkę. A zresztą i tak nie mam u niego najmniejszych szans - powiedziałam smutna.
* Oczami Mag *
Podczas obiadu widziałam jak Niall przygląda się Susan, ale nic nie mówiłam. Porozmawia z nim po koncercie. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Sus na to zasługuje. Pokochała Niall'a od samego początku i to była prawdziwa miłość. Ciekawe czy odwzajemniona.
- Mag o czym tak rozmyślasz? - wyrwała mnie z zamyślenia Sus.
- A nic. Zjadłaś?
- Tak, tak ... idziemy ?
- Okej ! Na koncert! - krzyknęłam, a Niall i Liam cicho zachichotali.
- Ciszej Mag! - uciszała mnie Susan.
* Oczami Sus *
Byłyśmy już w miejscu gdzie miał odbyć się koncert. Razem z Mag poszłam na tyły budynku.
- Posłuchaj. Ty pójdziesz na koncert, a ja tutaj poczekam - zaczęła Mag. - Po koncercie zdobędziesz autografy i przyjdziesz do mnie spowrotem. Będę czekać. Baw się dobrze, kochana! Do zobaczenia!
- Do zobaczenia!
Poszłam ustawić się w kolejce, ale po 10 minutach coś we mnie drgnęło. Ja już widziałam Niall'a na żywo. Co prawda nie rozmawiałam z nim, ale go widziałam. Mag zasługuje by zobaczyć Zayn'a. Wróciłam w miejsce gdzie miała stać Mag. Siedziała na ziemi opierając się o ścianę. Podeszłam bliżej.
- Ty idź - powiedziałam wyciągając dłoń z biletem w jej stronę. - Ja już spotkałam Niall'a , a teraz czas na Ciebie.
- Naprawde?
- Tak kochana.
- Dziękuję - powiedziała i pognała w stronę kas, a ja zostałam sama...
Ciąg Dalszy Nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
jest Rozdział 2 ;** niedługo ( jutro być może ) next ;) komentujcie i do zobaczenia ;D papaśki <33
Siedzi w tej łazience i siedzi. Co ona tam robi? Może się źle czuje? A jak sobie coś zrobiła? Tyle myśli krążyło w mojej głowie. Muszę to sprawdzić i to szybko !
- Sus! Żyjesz ?
- Tak, tak już idę - powiedziała i wyszła z łazienki. Całe szczęście.
* Oczami Sus *
Zamartwiałam się nad moją historią. Ale to nie na to czas. Teraz trzeba się cieszyć, bo za 6 dni lecimy do Londynu. Tylko... ja poznam Niall'a czy Mag Zayn'a? To mnie tak martwi, że muszę z nią o tym porozmawiać. TERAZ!
- Mag ... - zaczęłam niepewnie. - Musimy pogadać, teraz! Co do koncertu. Przecież wiem jak bardzo chcesz poznać ... - nie dokończyłam, bo mi przerwano.
- Kochana pożyjemy zobaczymy. I pamiętaj cokolwiek się wydarzy spełnisz swoje marzenia. Poznasz Niall'a uwierz mi.
- No dobrze. Teraz skupmy się na filmie.
Oglądałyśmy film bez większego zaciekawienia. Więcej czasu spędziłyśmy chyba na plotkowaniu o One Direction niż na oglądaniu tego 'czegoś'. Sama nie wiem co to był za film. Nie wiem kiedy obie usnęłyśmy.
*dzień wylotu do Londynu*
Wstałam i zaczęłam budzić Mag, która tego dnia także u mnie spała żebyśmy szybciej dotarły na lotnisko. Było około 9:00, a lot miałyśmy na 12:00. Niewiele czasu. Postanowiłam zbudzić tego śpiocha lekkim kłamstwem.
- Mag jest 11:00! Spóźnimy się! - krzyczałam, a dziewczyna wstała jak oparzona i spojrzała na zegarek. - Hahahahah taki tam żarcik.
- Normalnie bym cię zabiła, ale Sus! Lecimy do Londynu! aaaaa !
Krzyczałyśmy i cieszyłyśmy się jak głupie. Zjadłyśmy śniadanie i zaraz byłyśmy w taksówce, która miała zawieźć nas na lotnisko. Kiedy tam dojechałyśmy przeszłyśmy przez odprawę i chwilę później byłyśmy już w samolocie. Włączyłam muzykę i odpłynęłam w krainę morfeusza ...
- Sus! Sus! Wstawaj! - słyszałam głos Mag, ale byłam tak zaspana, że nie zareagowałam. - Zuzanna Kamińska! Wstawaj!
- Co ?!? Już jesteśmy?
- TAAAAAAAAAAG! - krzyknęła Mag i pognałyśmy po bagarze.
Z lotniska zamówioną taksówką udałyśmy się do hotelu, bo było dość późno, bo aż 21:00, a jutro koncert! Kiedy ujrzałyśmy hotelową sypialnię, aż nas zatkało! To było piekne. Zjadłyśmy coś szybko przebrałyśmy się w piżamy i bez rozpakowywania walizek. Myślałam jeszcze o tym czy jutro spotkam Niall'a Horan'a, ale zasnęłam podobnie jak Mag 5 minut temu.
Rano zbudził mnie śpiew ptaków za oknem.
- A to dziwne - pomyślałam. - Mag pobudka! Dzisiaj koncert!
- Już, już wstaję!
- Dalej! Trzeba wybrać coś na koncert! - krzyczałam.
Już chwilę później tonęłyśmy w naszych walizkach. Ja wybrałam krótkie dżinsowe spodenki + pasek w kwiatki i do tego luźny T-Shirt z nadrukiem 'Horan is mine <3', a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Mag wybrała miętową sukienkę bez ramiączek i do tego czarne balerinki, a włosy związała w niedbałego koka. Razem dobrałyśmy dodatki i ruszyłysmy na śniadanie. Następnie postanowiłyśmy pozwiedzać okolicę i jak sięokazało mamy tylko 5 min drogi do miejsca koncertu, no ale mamy jeden bilet ... przyszedł czas na rozmowę.
- Mag ... co z tymi biletami? - spytałam.
- Ty pójdziesz - odpowiedziała bez zastanowienia dziewczyna. - Wiem jak bardzo kochasz Niall'a i wiem, że to prawdziwa miłość, a nie zwykłe zauroczenia gwiazdą popu.
- Ale ja nie moge. Ty chciałaś poznać Malika. Też go kochasz.
- Dam radę poznam go kiedy indziej. Idź zasługujesz na to.
- Jeśli tak uważasz. Nie chcę siez tobą kłócić - powiedziałam i poszłyśmy na obiad do Nando's.
Gdy weszłyśmy moje oczy skierowały się na dwóch chłopców w karturach. To był Niall i Liam.
- Mag spójrz! - trąciłam przyjaciółkę. - To Nialler i Liam.
- Idź do niego! No dalej! - rozkazała mi Mag.
- Nie mogę ! Uzna mnie za wariatkę. A zresztą i tak nie mam u niego najmniejszych szans - powiedziałam smutna.
* Oczami Mag *
Podczas obiadu widziałam jak Niall przygląda się Susan, ale nic nie mówiłam. Porozmawia z nim po koncercie. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Sus na to zasługuje. Pokochała Niall'a od samego początku i to była prawdziwa miłość. Ciekawe czy odwzajemniona.
- Mag o czym tak rozmyślasz? - wyrwała mnie z zamyślenia Sus.
- A nic. Zjadłaś?
- Tak, tak ... idziemy ?
- Okej ! Na koncert! - krzyknęłam, a Niall i Liam cicho zachichotali.
- Ciszej Mag! - uciszała mnie Susan.
* Oczami Sus *
Byłyśmy już w miejscu gdzie miał odbyć się koncert. Razem z Mag poszłam na tyły budynku.
- Posłuchaj. Ty pójdziesz na koncert, a ja tutaj poczekam - zaczęła Mag. - Po koncercie zdobędziesz autografy i przyjdziesz do mnie spowrotem. Będę czekać. Baw się dobrze, kochana! Do zobaczenia!
- Do zobaczenia!
Poszłam ustawić się w kolejce, ale po 10 minutach coś we mnie drgnęło. Ja już widziałam Niall'a na żywo. Co prawda nie rozmawiałam z nim, ale go widziałam. Mag zasługuje by zobaczyć Zayn'a. Wróciłam w miejsce gdzie miała stać Mag. Siedziała na ziemi opierając się o ścianę. Podeszłam bliżej.
- Ty idź - powiedziałam wyciągając dłoń z biletem w jej stronę. - Ja już spotkałam Niall'a , a teraz czas na Ciebie.
- Naprawde?
- Tak kochana.
- Dziękuję - powiedziała i pognała w stronę kas, a ja zostałam sama...
Ciąg Dalszy Nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
jest Rozdział 2 ;** niedługo ( jutro być może ) next ;) komentujcie i do zobaczenia ;D papaśki <33
wtorek, 31 grudnia 2013
Happy new year + Rozdział 1
Hejj misie ;D wszystkiego najlpeszego na nadchodzący NOWY ROK 2014 <33 ;** życzę wam żeby wasze postanowienia noworoczne się nie załamały i byście spotkały 1D <33 ;**
a teraz Rozdział ;**
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
*Oczami Sus*
- Ide poczekać na kumpli za rogiem ... nie ruszać sie stąd ! - parsknął i poszedł.
- Dalej Sus ! Wiejemy! - szepnęła do mnie Mag i pociągnęła za rękę.
- Ale Mag ! Mamy tylko jeden bilet!
- Ty naprawdę chcesz to zrobić? - ciągnęła lecz cały czas prowadziła mnie w przeciwną stronę.
- A koncert ?
- Jakoś sobie poradzimy, a teraz chodź - pocieszyła mnie Mag i pociągnęła do domu.
*W domu*
Weszłyśmy do mojego domu i opadłyśmy na kanapę w salonie.
- Dziękuję. Gdyby nie ty pewnie teraz niewiadomo co by się z nami działo - powiedziałam.
- Nie ma za co. Tak czy tak nie zostawiłabym Cię samej z tymi bydlakami.
- Chodź na górę musimy pogadać.
Poszłam do mojego pokoju na górę, a zaraz za mną Mag. Musiałyśmy obgadać wiele spraw dotyczących naszego przyszłotygodniowego wyjazdu. Sama nie wiedziałam co teraz zrobimy. Zawsze to Mag była od wymyślania pomysłów. Weszłyśmy do mojej sypialni. Ja usiadłam na fotelu a Mag zajęła sporą część łóżka.
- No dalej. Mówisz? - wyrwała mnie z rozmyśleń Mag.
- Tak już, już... zamyśliłam się - powiedziałam. - Wytłumacz mi co teraz zrobimy? Mamy tylko jeden bilet na koncert, a samolot za sześć dni! Już coś wymyśliłaś?
- A wolałaś sie oddać tym debilom!?! - krzyczała Mag. - Pewnie już byśmy nie żyły.
- No przepraszam - powiedziałam prawie ze łzami w oczach. - Ale to była szansa, a teraz? Teraz która z nas poleci na koncert?
- Polecimy obie! A w Londynie coś wymyślimy ... pamiętaj będzie dobrze Sus.
- No okey, jeśli tak mówisz - poparłam przyjaciółkę. - Zostajesz na noc?
- Okej! Babski wieczór hahaha!
- To leć po ciuchy!
- Nie chce mi sie - mamrotała Mag. - Pożycz coś twojego.
- No dobra.
- Dziękuję! - krzyknęła Mag i zatonęła w mojej szafie.
- Idę przygotować coś do jedzenia wracam za 15 minut!
- Okej! - krzyknęła.
Poszłam na dół i wstawiłam do mikrofali popcorn. Zamierzałam zrobić 2 paczki popcornu i znalazłam też paczkę czipsów w szafce. Po 15-20 minutach wszystko było gotowe. Udałam się na górę do mojej sypialni. Tam ujrzałam Mag ... śpiącą na moim łóżku. Postanowiłam ją obudzić. Nachyliłam sięnad jej uchem i szepnęłam:
- Mag wstawaj! Mag! - mówiłam, ale nie działało. Dziewczyna dalej spała.
Postanowiłam postawić na coś bardziej ... hmm ... brutalnego ? Poszłam do łazienki by przygotować mój misterny plan. Po 3 minutach wróciłam do pokoju.
- Czas rozpocząć misję 'Pobudka' - szepnęłam sama do siebie...
... i wylałam na Mag miskę zimnej wody. Ta aż podskoczyła z mojego łózka i zaczęła się drzeć.
- Czyś ty dziewczyno oszalała! - zaczęła.- Mogłaś mnie zabić! Z kim byś pojechała do Londynu ?
- Zacznijmy od tego haahahaha... - mówiłam przez śmiech. - hahaha że nie zginiesz od miski zimnej haahah wody hahhaha , a do Londynu może z jakąś sąsiadką hahah ktoś by się hahaha znalazł hahaha.
- No weź Sus ... !
- Żartuje hahaha ! no już nie obrażaj sie Mag!
- Żarcik!
- O nie ! - zaczęłam gonić Mag po sypialni. - przecięłaś!
- Wybacz o pani! Zrobię wszystko co chcesz!
- Dobra :D włącz jakiś film a ja idę do łazienki.
* W łazience *
Szkoda, że mamy jeden bilet na koncert One Direction. Co my teraz zrobimy ? ;( Ja zawsze marzyłam, aby spotkać Niall'a , a ona Zayn'a. Szkoda tylko, że Mag nie zna prawdziwej histori...
Ciąg dalszy nastąpi...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
mamy Rozdział 1 <3 huehuehue ;D jutro lub pojutrze będzie next ;** do zobaczenia i komentujcie miśki ;D papatki ;* ;3333
a teraz Rozdział ;**
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
*Oczami Sus*
- Ide poczekać na kumpli za rogiem ... nie ruszać sie stąd ! - parsknął i poszedł.
- Dalej Sus ! Wiejemy! - szepnęła do mnie Mag i pociągnęła za rękę.
- Ale Mag ! Mamy tylko jeden bilet!
- Ty naprawdę chcesz to zrobić? - ciągnęła lecz cały czas prowadziła mnie w przeciwną stronę.
- A koncert ?
- Jakoś sobie poradzimy, a teraz chodź - pocieszyła mnie Mag i pociągnęła do domu.
*W domu*
Weszłyśmy do mojego domu i opadłyśmy na kanapę w salonie.
- Dziękuję. Gdyby nie ty pewnie teraz niewiadomo co by się z nami działo - powiedziałam.
- Nie ma za co. Tak czy tak nie zostawiłabym Cię samej z tymi bydlakami.
- Chodź na górę musimy pogadać.
Poszłam do mojego pokoju na górę, a zaraz za mną Mag. Musiałyśmy obgadać wiele spraw dotyczących naszego przyszłotygodniowego wyjazdu. Sama nie wiedziałam co teraz zrobimy. Zawsze to Mag była od wymyślania pomysłów. Weszłyśmy do mojej sypialni. Ja usiadłam na fotelu a Mag zajęła sporą część łóżka.
- No dalej. Mówisz? - wyrwała mnie z rozmyśleń Mag.
- Tak już, już... zamyśliłam się - powiedziałam. - Wytłumacz mi co teraz zrobimy? Mamy tylko jeden bilet na koncert, a samolot za sześć dni! Już coś wymyśliłaś?
- A wolałaś sie oddać tym debilom!?! - krzyczała Mag. - Pewnie już byśmy nie żyły.
- No przepraszam - powiedziałam prawie ze łzami w oczach. - Ale to była szansa, a teraz? Teraz która z nas poleci na koncert?
- Polecimy obie! A w Londynie coś wymyślimy ... pamiętaj będzie dobrze Sus.
- No okey, jeśli tak mówisz - poparłam przyjaciółkę. - Zostajesz na noc?
- Okej! Babski wieczór hahaha!
- To leć po ciuchy!
- Nie chce mi sie - mamrotała Mag. - Pożycz coś twojego.
- No dobra.
- Dziękuję! - krzyknęła Mag i zatonęła w mojej szafie.
- Idę przygotować coś do jedzenia wracam za 15 minut!
- Okej! - krzyknęła.
Poszłam na dół i wstawiłam do mikrofali popcorn. Zamierzałam zrobić 2 paczki popcornu i znalazłam też paczkę czipsów w szafce. Po 15-20 minutach wszystko było gotowe. Udałam się na górę do mojej sypialni. Tam ujrzałam Mag ... śpiącą na moim łóżku. Postanowiłam ją obudzić. Nachyliłam sięnad jej uchem i szepnęłam:
- Mag wstawaj! Mag! - mówiłam, ale nie działało. Dziewczyna dalej spała.
Postanowiłam postawić na coś bardziej ... hmm ... brutalnego ? Poszłam do łazienki by przygotować mój misterny plan. Po 3 minutach wróciłam do pokoju.
- Czas rozpocząć misję 'Pobudka' - szepnęłam sama do siebie...
... i wylałam na Mag miskę zimnej wody. Ta aż podskoczyła z mojego łózka i zaczęła się drzeć.
- Czyś ty dziewczyno oszalała! - zaczęła.- Mogłaś mnie zabić! Z kim byś pojechała do Londynu ?
- Zacznijmy od tego haahahaha... - mówiłam przez śmiech. - hahaha że nie zginiesz od miski zimnej haahah wody hahhaha , a do Londynu może z jakąś sąsiadką hahah ktoś by się hahaha znalazł hahaha.
- No weź Sus ... !
- Żartuje hahaha ! no już nie obrażaj sie Mag!
- Żarcik!
- O nie ! - zaczęłam gonić Mag po sypialni. - przecięłaś!
- Wybacz o pani! Zrobię wszystko co chcesz!
- Dobra :D włącz jakiś film a ja idę do łazienki.
* W łazience *
Szkoda, że mamy jeden bilet na koncert One Direction. Co my teraz zrobimy ? ;( Ja zawsze marzyłam, aby spotkać Niall'a , a ona Zayn'a. Szkoda tylko, że Mag nie zna prawdziwej histori...
Ciąg dalszy nastąpi...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
mamy Rozdział 1 <3 huehuehue ;D jutro lub pojutrze będzie next ;** do zobaczenia i komentujcie miśki ;D papatki ;* ;3333
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Bohaterowie
Zuza Sus Kamińska - niebieskooka brunetka, ma dziewiętnaście lat, kocha sport najbardziej siatkówkę. Nie chodzi do szkoły, a jej najlepsza przyjaciółka to Mag. Sus jest miła kocha jeść i uwielbia żarty. Kocha wkurzać ludzi, ale sama nienawidzi kiedy oni wkurzają ją. Ma łaskotki <3 hahaha , jest Directioner, a najbardziej kocha Niall'a Horan'a. Od kiedy ujrzała go w X-Factorze marzy, aby kiedyś go poznać.
Magda Mag Zawadzka - zielonooka blondynka, ma dziewiętnaście lat, również nie chodzi do szkoły. Uwielbia koszykówkę ;D Jej najlepszą przyjaciółką jest Sus. Jest miła, wesoła lecz umie wkurzyć ludzi. Jej krzyk jest zabójczy, potrafi postawić na swoim. Kocha odpały z Sus i Zayn'a Malik'a z One
Direction.
One Direction ;D Od lewej :
Niall Horan
Louis Tomlinson
Zayn Malik
Liam Payne
Harry Styles
Louis Tomlinson
Zayn Malik
Liam Payne
Harry Styles
Prolog
no nareszcie haahha ;D
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Dwie dziewczyny. Jedna przyjaźń. Jedno marzenie ... i jedna szansa. Szansa na to, by zobaczyć idoli, szansa, by zobaczyć kogoś kogo pokochało się chociaż się go nie widziało. Te dziewczyny dostały tę szansę, ale za jaką cenę? Czy Zuza ( Sus ) i Magda ( Mag ) poradzą sobie z wyzwaniem? Czy może jednak nie zrobią tego co muszą zrobić, by otrzymać szansę? Dwie przyjaciółki, które nie potrafią przestać kochać ludzi, których nigdy nie spotkały. Miejsce, które odmieni całe ich życie. To nie będzie ich rodzinne miasto, Poznań. To Londyn, a może jednak osoby w nim poznane odmienią życie dwóch dziewiętnastolatek! Marzenia się spełnią, ale czy dokładnie tak jak chciały tego dzewczyny? Czy ten dzień okaże się najlepszym w ich życiu? A może będzie jeszcze lepszy niż być miał? Tego przekonacie się czytając tę historię ;) <33
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Hejj misie ;** jest prolog ! <3 jeszcze dziś pojawią się bohaterowie,a być może jutro rozdział 1 <33 do zobaczenia ;**
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Dwie dziewczyny. Jedna przyjaźń. Jedno marzenie ... i jedna szansa. Szansa na to, by zobaczyć idoli, szansa, by zobaczyć kogoś kogo pokochało się chociaż się go nie widziało. Te dziewczyny dostały tę szansę, ale za jaką cenę? Czy Zuza ( Sus ) i Magda ( Mag ) poradzą sobie z wyzwaniem? Czy może jednak nie zrobią tego co muszą zrobić, by otrzymać szansę? Dwie przyjaciółki, które nie potrafią przestać kochać ludzi, których nigdy nie spotkały. Miejsce, które odmieni całe ich życie. To nie będzie ich rodzinne miasto, Poznań. To Londyn, a może jednak osoby w nim poznane odmienią życie dwóch dziewiętnastolatek! Marzenia się spełnią, ale czy dokładnie tak jak chciały tego dzewczyny? Czy ten dzień okaże się najlepszym w ich życiu? A może będzie jeszcze lepszy niż być miał? Tego przekonacie się czytając tę historię ;) <33
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Hejj misie ;** jest prolog ! <3 jeszcze dziś pojawią się bohaterowie,a być może jutro rozdział 1 <33 do zobaczenia ;**
Wybaczcie
Wybaczcie, ale mam problemy z komputerem i NIE WIEM kiedy dodam prolog mam nadzieję, że jeszcze dziś mi się uda *.* a teraz do zobaczenia, bo rozpoczynam walkę z komputerem ;D życzcie powodzenia ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


