//księżniczka Horanka <3
poniedziałek, 6 stycznia 2014
koniec? koniec :(
Wybaczcie mi, ale przestaję pisać ;ccc ... potem wytłumaczę wam dlaczego, ale wolę to zrobić teraz niż kiedy już blog się rozkręci ... dodam jeszcze 4-ty i 5-ty rozdział, bo mam napisane, a potem już koniec ;C przepraszam i żegnajcie :/
//księżniczka Horanka <3
//księżniczka Horanka <3
sobota, 4 stycznia 2014
Rozdział 3
*Oczami Sus*
Siedziałam tam sama już jakieś 5 minut. Zrobiło mi się strasznie zimno, bo 'mądra' ja nie pomyślała, że im później tym zimniej. Traciłam nadzieję na to, że kiedyś poznam Niall'a, że go przytulę i podziękuję.
- Nigdy go nie poznam - mówiłam sama do siebie wiedząc, że tu i tak nikt mnie nie usłyszy. - Nigdy go nie przytulę ani nie powiem jak bardzo go pokochałam od początku X-Factora. Nigdy - po tych słowach rozpłakałam się na dobre.
- Hej misiu, nie płacz, co się stało ? - usłyszałam znajomy lecz dotąd nigdy nie odczuty głos. To był Harry.
- Hej Harry. Pewnie teraz uznasz, że jestem jakąś psychofanką, ale mógłbyś mnie przytulić? - zapytałam z nadzieją w głosie.
- Powiedz co się stało - mówił tuląc mnie do siebie. - I który z nas jest tym szczęściarzem, bo go pokochałaś?
- Dziękuje za troskę - powiedziałam odsuwając się od niego. - ale chyba już pójdę do domu. Moja przyjaciółka poszła na wasz koncert, a ja miałam tu czekać, ale strasznie mi zimno. Miło było poznać ma....
- Zaczekaj - zatrzymał mnie chwytając za nadgarstek. - Tym bardziej zaciekawiło mnie dlaczego twoja przyjaciółka jest na koncercie, a ty tu. A skoro Ci zimno chodź za kulisy sceny. Muszę ... znaczy musimy z chłopakami sie wszystkiego dowiedzieć. No chooodź - prosił Styles.
- Nie mogę ... nie zasługuje na to - patrzył na mnie z miną słodkiego psiaczka. - No dobrze ... ale ... ja nie bedę potrafiła na niego spojrzeć, gdy bedzie tak blisko i go nie przytulić.
- Kogo masz na myśli ?
- Hmm ... no jakby to ... Niall'a ... ja ... zresztą teraz to nie ważne, zabierzesz mnie stąd czy mam iść do domu? Bo strasznie tu zimno - powiedziałam trzęsąc się.
- Dobra chodź - powiedział Hazza prowadząc mnie w nieznanym kierunku.
Jak się później okazało były to kulisy. Gdy weszłam i zobaczyłam czwórkę pozostałych chłopców byłam w szoku. Lecz moją uwagę przykułka blond czupryna. Ja nie potrafiłam tego nie zrobić. Po prostu zaczęłam biec w jego stronę.
- Niall - powiedziałam rzucając się na szyję chłopakowi. Poczułam jak po policzkach spływają mi łzy. - Wybacz Niall - chciałam się odsunąć od chłopaka, ale ten trzymał mnie nadal w uścisku. Zdziwiłam się, ale odwzajemniłam go.
- Dlaczego płaczesz ... ? - pytał się Niall.
- Zuza ... znaczy Susan , dla przyjaciół Sus.
- Więc dlaczego? Czy to przeze mnie? - dociekał Nialler.
- W pewnym sensie tak ... ale nie w takim jak myślisz. To łzy szczęścia. Ja po prostu ... no po prostu wreszcie widzę Cię na żywo. Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam.
- Mi... - nie dokończył, bo przerwał mu Louis.
- Wchodzimy za 3 .. 2 ..
- Trzymaj się Sus! - krzyknął Niall zanim wyszli na scenę i rozpoczęli koncert.
* Po koncercie *
Obmyśliłam z chłopakami plan wystraszenia Mag. 'Sprawcą' miał być Zayn, bo ona go ubustwia. Udałam się w miejsce gdzie miałam czekać na nią po koncercie. Zauważyłam, że sie zbliża i dałam chłopcą znak.
- Hej Ma... - nie dokończyłam, bo zaczął się nasz plan.
- Sus uratuje Cię! - krzyczała wystraszona Mag. - Spier*alaj debilu! Sus uciekaj! - krzyczała okładając Zayn'a po ramionach. On mnie puścił, a ja nie mogłam ... ze śmiechu.
- Osz ty małpo jedna! - krzyczała Mag.
- Hahhhahahaa nawet nie wiesz haha - mówiłam przez śmiech. - nawet nie haah wiesz jaka była twoja mina hahaha. A wiesz kto to jest? Wskazałam na mojego 'napastnika' , a ten wyszedł z cienia.
- O maaaaj baaasz! Skąd ty go znasz? - pytała krzyczac Mag.
- Yyy ma sie znajomości - powiedziałam patrząc w stronę Mag, ale jej tam nie było. Stała i ściskała Zayn'a. - Hahahhaha ty moja idiotko! Widzę, ze się
zakochałaś!
- Jakbyś nie wiedziała - mówiła Mag, która po chwili spaliła buraka. - yyy to znaczy yyy, a nieważne.
- Dziewczyny idziecie do nas na noc? - spytał Niall. - Proooooooszę ;D
- Yyyy no nie wie... - powiedziałam, ale ktoś mi przerwał.
- No jasne, że TAAAK - powiedziała Mag i puściła mi oczko na co ja się zarumieniłam.
- Chodź Sus - powiedział ktoś i pociągnął mnie za rękę. Wsiedliśmy do ich limuzyny i udaliśmy sie w stronę ich domu. Zaciekawiona spojrzałam kto cały czas trzymał mnie za rękę. Spojrzałam i aż zaniemówiłam. - Yyy ...
Ciąg dalszy nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
hejj ;D jest rozdział 3 ! ;D za max dwa dni będzie next ;D KOMENTUJCIE PROSZĘ ;D <333 do zobacznia ;*** papatki ;D
Siedziałam tam sama już jakieś 5 minut. Zrobiło mi się strasznie zimno, bo 'mądra' ja nie pomyślała, że im później tym zimniej. Traciłam nadzieję na to, że kiedyś poznam Niall'a, że go przytulę i podziękuję.
- Nigdy go nie poznam - mówiłam sama do siebie wiedząc, że tu i tak nikt mnie nie usłyszy. - Nigdy go nie przytulę ani nie powiem jak bardzo go pokochałam od początku X-Factora. Nigdy - po tych słowach rozpłakałam się na dobre.
- Hej misiu, nie płacz, co się stało ? - usłyszałam znajomy lecz dotąd nigdy nie odczuty głos. To był Harry.
- Hej Harry. Pewnie teraz uznasz, że jestem jakąś psychofanką, ale mógłbyś mnie przytulić? - zapytałam z nadzieją w głosie.
- Powiedz co się stało - mówił tuląc mnie do siebie. - I który z nas jest tym szczęściarzem, bo go pokochałaś?
- Dziękuje za troskę - powiedziałam odsuwając się od niego. - ale chyba już pójdę do domu. Moja przyjaciółka poszła na wasz koncert, a ja miałam tu czekać, ale strasznie mi zimno. Miło było poznać ma....
- Zaczekaj - zatrzymał mnie chwytając za nadgarstek. - Tym bardziej zaciekawiło mnie dlaczego twoja przyjaciółka jest na koncercie, a ty tu. A skoro Ci zimno chodź za kulisy sceny. Muszę ... znaczy musimy z chłopakami sie wszystkiego dowiedzieć. No chooodź - prosił Styles.
- Nie mogę ... nie zasługuje na to - patrzył na mnie z miną słodkiego psiaczka. - No dobrze ... ale ... ja nie bedę potrafiła na niego spojrzeć, gdy bedzie tak blisko i go nie przytulić.
- Kogo masz na myśli ?
- Hmm ... no jakby to ... Niall'a ... ja ... zresztą teraz to nie ważne, zabierzesz mnie stąd czy mam iść do domu? Bo strasznie tu zimno - powiedziałam trzęsąc się.
- Dobra chodź - powiedział Hazza prowadząc mnie w nieznanym kierunku.
Jak się później okazało były to kulisy. Gdy weszłam i zobaczyłam czwórkę pozostałych chłopców byłam w szoku. Lecz moją uwagę przykułka blond czupryna. Ja nie potrafiłam tego nie zrobić. Po prostu zaczęłam biec w jego stronę.
- Niall - powiedziałam rzucając się na szyję chłopakowi. Poczułam jak po policzkach spływają mi łzy. - Wybacz Niall - chciałam się odsunąć od chłopaka, ale ten trzymał mnie nadal w uścisku. Zdziwiłam się, ale odwzajemniłam go.
- Dlaczego płaczesz ... ? - pytał się Niall.
- Zuza ... znaczy Susan , dla przyjaciół Sus.
- Więc dlaczego? Czy to przeze mnie? - dociekał Nialler.
- W pewnym sensie tak ... ale nie w takim jak myślisz. To łzy szczęścia. Ja po prostu ... no po prostu wreszcie widzę Cię na żywo. Nawet nie wiesz jak bardzo o tym marzyłam.
- Mi... - nie dokończył, bo przerwał mu Louis.
- Wchodzimy za 3 .. 2 ..
- Trzymaj się Sus! - krzyknął Niall zanim wyszli na scenę i rozpoczęli koncert.
* Po koncercie *
Obmyśliłam z chłopakami plan wystraszenia Mag. 'Sprawcą' miał być Zayn, bo ona go ubustwia. Udałam się w miejsce gdzie miałam czekać na nią po koncercie. Zauważyłam, że sie zbliża i dałam chłopcą znak.
- Hej Ma... - nie dokończyłam, bo zaczął się nasz plan.
- Sus uratuje Cię! - krzyczała wystraszona Mag. - Spier*alaj debilu! Sus uciekaj! - krzyczała okładając Zayn'a po ramionach. On mnie puścił, a ja nie mogłam ... ze śmiechu.
- Osz ty małpo jedna! - krzyczała Mag.
- Hahhhahahaa nawet nie wiesz haha - mówiłam przez śmiech. - nawet nie haah wiesz jaka była twoja mina hahaha. A wiesz kto to jest? Wskazałam na mojego 'napastnika' , a ten wyszedł z cienia.
- O maaaaj baaasz! Skąd ty go znasz? - pytała krzyczac Mag.
- Yyy ma sie znajomości - powiedziałam patrząc w stronę Mag, ale jej tam nie było. Stała i ściskała Zayn'a. - Hahahhaha ty moja idiotko! Widzę, ze się
zakochałaś!
- Jakbyś nie wiedziała - mówiła Mag, która po chwili spaliła buraka. - yyy to znaczy yyy, a nieważne.
- Dziewczyny idziecie do nas na noc? - spytał Niall. - Proooooooszę ;D
- Yyyy no nie wie... - powiedziałam, ale ktoś mi przerwał.
- No jasne, że TAAAK - powiedziała Mag i puściła mi oczko na co ja się zarumieniłam.
- Chodź Sus - powiedział ktoś i pociągnął mnie za rękę. Wsiedliśmy do ich limuzyny i udaliśmy sie w stronę ich domu. Zaciekawiona spojrzałam kto cały czas trzymał mnie za rękę. Spojrzałam i aż zaniemówiłam. - Yyy ...
Ciąg dalszy nastąpi ...
![]() |
| Niall <3 Kocham Cię ;* |
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
hejj ;D jest rozdział 3 ! ;D za max dwa dni będzie next ;D KOMENTUJCIE PROSZĘ ;D <333 do zobacznia ;*** papatki ;D
czwartek, 2 stycznia 2014
Rozdział 2
* Oczami Mag *
Siedzi w tej łazience i siedzi. Co ona tam robi? Może się źle czuje? A jak sobie coś zrobiła? Tyle myśli krążyło w mojej głowie. Muszę to sprawdzić i to szybko !
- Sus! Żyjesz ?
- Tak, tak już idę - powiedziała i wyszła z łazienki. Całe szczęście.
* Oczami Sus *
Zamartwiałam się nad moją historią. Ale to nie na to czas. Teraz trzeba się cieszyć, bo za 6 dni lecimy do Londynu. Tylko... ja poznam Niall'a czy Mag Zayn'a? To mnie tak martwi, że muszę z nią o tym porozmawiać. TERAZ!
- Mag ... - zaczęłam niepewnie. - Musimy pogadać, teraz! Co do koncertu. Przecież wiem jak bardzo chcesz poznać ... - nie dokończyłam, bo mi przerwano.
- Kochana pożyjemy zobaczymy. I pamiętaj cokolwiek się wydarzy spełnisz swoje marzenia. Poznasz Niall'a uwierz mi.
- No dobrze. Teraz skupmy się na filmie.
Oglądałyśmy film bez większego zaciekawienia. Więcej czasu spędziłyśmy chyba na plotkowaniu o One Direction niż na oglądaniu tego 'czegoś'. Sama nie wiem co to był za film. Nie wiem kiedy obie usnęłyśmy.
*dzień wylotu do Londynu*
Wstałam i zaczęłam budzić Mag, która tego dnia także u mnie spała żebyśmy szybciej dotarły na lotnisko. Było około 9:00, a lot miałyśmy na 12:00. Niewiele czasu. Postanowiłam zbudzić tego śpiocha lekkim kłamstwem.
- Mag jest 11:00! Spóźnimy się! - krzyczałam, a dziewczyna wstała jak oparzona i spojrzała na zegarek. - Hahahahah taki tam żarcik.
- Normalnie bym cię zabiła, ale Sus! Lecimy do Londynu! aaaaa !
Krzyczałyśmy i cieszyłyśmy się jak głupie. Zjadłyśmy śniadanie i zaraz byłyśmy w taksówce, która miała zawieźć nas na lotnisko. Kiedy tam dojechałyśmy przeszłyśmy przez odprawę i chwilę później byłyśmy już w samolocie. Włączyłam muzykę i odpłynęłam w krainę morfeusza ...
- Sus! Sus! Wstawaj! - słyszałam głos Mag, ale byłam tak zaspana, że nie zareagowałam. - Zuzanna Kamińska! Wstawaj!
- Co ?!? Już jesteśmy?
- TAAAAAAAAAAG! - krzyknęła Mag i pognałyśmy po bagarze.
Z lotniska zamówioną taksówką udałyśmy się do hotelu, bo było dość późno, bo aż 21:00, a jutro koncert! Kiedy ujrzałyśmy hotelową sypialnię, aż nas zatkało! To było piekne. Zjadłyśmy coś szybko przebrałyśmy się w piżamy i bez rozpakowywania walizek. Myślałam jeszcze o tym czy jutro spotkam Niall'a Horan'a, ale zasnęłam podobnie jak Mag 5 minut temu.
Rano zbudził mnie śpiew ptaków za oknem.
- A to dziwne - pomyślałam. - Mag pobudka! Dzisiaj koncert!
- Już, już wstaję!
- Dalej! Trzeba wybrać coś na koncert! - krzyczałam.
Już chwilę później tonęłyśmy w naszych walizkach. Ja wybrałam krótkie dżinsowe spodenki + pasek w kwiatki i do tego luźny T-Shirt z nadrukiem 'Horan is mine <3', a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Mag wybrała miętową sukienkę bez ramiączek i do tego czarne balerinki, a włosy związała w niedbałego koka. Razem dobrałyśmy dodatki i ruszyłysmy na śniadanie. Następnie postanowiłyśmy pozwiedzać okolicę i jak sięokazało mamy tylko 5 min drogi do miejsca koncertu, no ale mamy jeden bilet ... przyszedł czas na rozmowę.
- Mag ... co z tymi biletami? - spytałam.
- Ty pójdziesz - odpowiedziała bez zastanowienia dziewczyna. - Wiem jak bardzo kochasz Niall'a i wiem, że to prawdziwa miłość, a nie zwykłe zauroczenia gwiazdą popu.
- Ale ja nie moge. Ty chciałaś poznać Malika. Też go kochasz.
- Dam radę poznam go kiedy indziej. Idź zasługujesz na to.
- Jeśli tak uważasz. Nie chcę siez tobą kłócić - powiedziałam i poszłyśmy na obiad do Nando's.
Gdy weszłyśmy moje oczy skierowały się na dwóch chłopców w karturach. To był Niall i Liam.
- Mag spójrz! - trąciłam przyjaciółkę. - To Nialler i Liam.
- Idź do niego! No dalej! - rozkazała mi Mag.
- Nie mogę ! Uzna mnie za wariatkę. A zresztą i tak nie mam u niego najmniejszych szans - powiedziałam smutna.
* Oczami Mag *
Podczas obiadu widziałam jak Niall przygląda się Susan, ale nic nie mówiłam. Porozmawia z nim po koncercie. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Sus na to zasługuje. Pokochała Niall'a od samego początku i to była prawdziwa miłość. Ciekawe czy odwzajemniona.
- Mag o czym tak rozmyślasz? - wyrwała mnie z zamyślenia Sus.
- A nic. Zjadłaś?
- Tak, tak ... idziemy ?
- Okej ! Na koncert! - krzyknęłam, a Niall i Liam cicho zachichotali.
- Ciszej Mag! - uciszała mnie Susan.
* Oczami Sus *
Byłyśmy już w miejscu gdzie miał odbyć się koncert. Razem z Mag poszłam na tyły budynku.
- Posłuchaj. Ty pójdziesz na koncert, a ja tutaj poczekam - zaczęła Mag. - Po koncercie zdobędziesz autografy i przyjdziesz do mnie spowrotem. Będę czekać. Baw się dobrze, kochana! Do zobaczenia!
- Do zobaczenia!
Poszłam ustawić się w kolejce, ale po 10 minutach coś we mnie drgnęło. Ja już widziałam Niall'a na żywo. Co prawda nie rozmawiałam z nim, ale go widziałam. Mag zasługuje by zobaczyć Zayn'a. Wróciłam w miejsce gdzie miała stać Mag. Siedziała na ziemi opierając się o ścianę. Podeszłam bliżej.
- Ty idź - powiedziałam wyciągając dłoń z biletem w jej stronę. - Ja już spotkałam Niall'a , a teraz czas na Ciebie.
- Naprawde?
- Tak kochana.
- Dziękuję - powiedziała i pognała w stronę kas, a ja zostałam sama...
Ciąg Dalszy Nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
jest Rozdział 2 ;** niedługo ( jutro być może ) next ;) komentujcie i do zobaczenia ;D papaśki <33
Siedzi w tej łazience i siedzi. Co ona tam robi? Może się źle czuje? A jak sobie coś zrobiła? Tyle myśli krążyło w mojej głowie. Muszę to sprawdzić i to szybko !
- Sus! Żyjesz ?
- Tak, tak już idę - powiedziała i wyszła z łazienki. Całe szczęście.
* Oczami Sus *
Zamartwiałam się nad moją historią. Ale to nie na to czas. Teraz trzeba się cieszyć, bo za 6 dni lecimy do Londynu. Tylko... ja poznam Niall'a czy Mag Zayn'a? To mnie tak martwi, że muszę z nią o tym porozmawiać. TERAZ!
- Mag ... - zaczęłam niepewnie. - Musimy pogadać, teraz! Co do koncertu. Przecież wiem jak bardzo chcesz poznać ... - nie dokończyłam, bo mi przerwano.
- Kochana pożyjemy zobaczymy. I pamiętaj cokolwiek się wydarzy spełnisz swoje marzenia. Poznasz Niall'a uwierz mi.
- No dobrze. Teraz skupmy się na filmie.
Oglądałyśmy film bez większego zaciekawienia. Więcej czasu spędziłyśmy chyba na plotkowaniu o One Direction niż na oglądaniu tego 'czegoś'. Sama nie wiem co to był za film. Nie wiem kiedy obie usnęłyśmy.
*dzień wylotu do Londynu*
Wstałam i zaczęłam budzić Mag, która tego dnia także u mnie spała żebyśmy szybciej dotarły na lotnisko. Było około 9:00, a lot miałyśmy na 12:00. Niewiele czasu. Postanowiłam zbudzić tego śpiocha lekkim kłamstwem.
- Mag jest 11:00! Spóźnimy się! - krzyczałam, a dziewczyna wstała jak oparzona i spojrzała na zegarek. - Hahahahah taki tam żarcik.
- Normalnie bym cię zabiła, ale Sus! Lecimy do Londynu! aaaaa !
Krzyczałyśmy i cieszyłyśmy się jak głupie. Zjadłyśmy śniadanie i zaraz byłyśmy w taksówce, która miała zawieźć nas na lotnisko. Kiedy tam dojechałyśmy przeszłyśmy przez odprawę i chwilę później byłyśmy już w samolocie. Włączyłam muzykę i odpłynęłam w krainę morfeusza ...
- Sus! Sus! Wstawaj! - słyszałam głos Mag, ale byłam tak zaspana, że nie zareagowałam. - Zuzanna Kamińska! Wstawaj!
- Co ?!? Już jesteśmy?
- TAAAAAAAAAAG! - krzyknęła Mag i pognałyśmy po bagarze.
Z lotniska zamówioną taksówką udałyśmy się do hotelu, bo było dość późno, bo aż 21:00, a jutro koncert! Kiedy ujrzałyśmy hotelową sypialnię, aż nas zatkało! To było piekne. Zjadłyśmy coś szybko przebrałyśmy się w piżamy i bez rozpakowywania walizek. Myślałam jeszcze o tym czy jutro spotkam Niall'a Horan'a, ale zasnęłam podobnie jak Mag 5 minut temu.
Rano zbudził mnie śpiew ptaków za oknem.
- A to dziwne - pomyślałam. - Mag pobudka! Dzisiaj koncert!
- Już, już wstaję!
- Dalej! Trzeba wybrać coś na koncert! - krzyczałam.
Już chwilę później tonęłyśmy w naszych walizkach. Ja wybrałam krótkie dżinsowe spodenki + pasek w kwiatki i do tego luźny T-Shirt z nadrukiem 'Horan is mine <3', a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Mag wybrała miętową sukienkę bez ramiączek i do tego czarne balerinki, a włosy związała w niedbałego koka. Razem dobrałyśmy dodatki i ruszyłysmy na śniadanie. Następnie postanowiłyśmy pozwiedzać okolicę i jak sięokazało mamy tylko 5 min drogi do miejsca koncertu, no ale mamy jeden bilet ... przyszedł czas na rozmowę.
- Mag ... co z tymi biletami? - spytałam.
- Ty pójdziesz - odpowiedziała bez zastanowienia dziewczyna. - Wiem jak bardzo kochasz Niall'a i wiem, że to prawdziwa miłość, a nie zwykłe zauroczenia gwiazdą popu.
- Ale ja nie moge. Ty chciałaś poznać Malika. Też go kochasz.
- Dam radę poznam go kiedy indziej. Idź zasługujesz na to.
- Jeśli tak uważasz. Nie chcę siez tobą kłócić - powiedziałam i poszłyśmy na obiad do Nando's.
Gdy weszłyśmy moje oczy skierowały się na dwóch chłopców w karturach. To był Niall i Liam.
- Mag spójrz! - trąciłam przyjaciółkę. - To Nialler i Liam.
- Idź do niego! No dalej! - rozkazała mi Mag.
- Nie mogę ! Uzna mnie za wariatkę. A zresztą i tak nie mam u niego najmniejszych szans - powiedziałam smutna.
* Oczami Mag *
Podczas obiadu widziałam jak Niall przygląda się Susan, ale nic nie mówiłam. Porozmawia z nim po koncercie. Wiem, że dobrze zrobiłam, bo Sus na to zasługuje. Pokochała Niall'a od samego początku i to była prawdziwa miłość. Ciekawe czy odwzajemniona.
- Mag o czym tak rozmyślasz? - wyrwała mnie z zamyślenia Sus.
- A nic. Zjadłaś?
- Tak, tak ... idziemy ?
- Okej ! Na koncert! - krzyknęłam, a Niall i Liam cicho zachichotali.
- Ciszej Mag! - uciszała mnie Susan.
* Oczami Sus *
Byłyśmy już w miejscu gdzie miał odbyć się koncert. Razem z Mag poszłam na tyły budynku.
- Posłuchaj. Ty pójdziesz na koncert, a ja tutaj poczekam - zaczęła Mag. - Po koncercie zdobędziesz autografy i przyjdziesz do mnie spowrotem. Będę czekać. Baw się dobrze, kochana! Do zobaczenia!
- Do zobaczenia!
Poszłam ustawić się w kolejce, ale po 10 minutach coś we mnie drgnęło. Ja już widziałam Niall'a na żywo. Co prawda nie rozmawiałam z nim, ale go widziałam. Mag zasługuje by zobaczyć Zayn'a. Wróciłam w miejsce gdzie miała stać Mag. Siedziała na ziemi opierając się o ścianę. Podeszłam bliżej.
- Ty idź - powiedziałam wyciągając dłoń z biletem w jej stronę. - Ja już spotkałam Niall'a , a teraz czas na Ciebie.
- Naprawde?
- Tak kochana.
- Dziękuję - powiedziała i pognała w stronę kas, a ja zostałam sama...
Ciąg Dalszy Nastąpi ...
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
jest Rozdział 2 ;** niedługo ( jutro być może ) next ;) komentujcie i do zobaczenia ;D papaśki <33
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
